Zbytni rygor w domu? Przy pierwszej okazji jest seks po kryjomu.
W mojej okolicy była jedna taka. Poszła wynieść śmieci i koło trzepaka niechcący się schyliła... wkrótce w ciąży była.
A ojciec się chwalił:
- Trzymam dyscyplinę i na krótkiej smyczy prowadzę dziewczynę!
Kto już wiedział, pomyślał:
- Chwalisz się baranie, a córka niedługo mamusią zostanie.
I zdziwił się dureń, że córeczka w ciąży. Kto jest pod rygorem, do wolności dąży. Gdzie brak zaufania, zwyczajnej rozmowy, tam łatwo o wybryk i kłopot gotowy. Warto więc wyjaśniać, tłumaczyć, co trzeba, a do spraw przyziemnych nie wplątywać "Nieba".
Diatryba to przemówienie, kazanie lub wykład o odcieniu moralizatorskim, nieraz towarzyszy jej teatralność i przesadny patos. Może oznaczać również pamflet, ostrą krytykę, zwłaszcza polityczną. Wywodzi się od greckiego terminu diatribē. Nad sensem zdań wciąż głowi się, i czółko marszcząc, myśli, gdyba... co autor chciał? Dlaczego tak? Już wiem! To przecież jest diatryba! Kto definicję słowa zna, nie zdziwi go dosadność żadna, bo myśl ma mieć głęboki sens, a niekoniecznie ma być ładna!
wtorek, 12 maja 2026
Rygor
piątek, 11 listopada 2022
Lustro anatemy
Dzień krótki, długą nocą Wolność śni jesienią:
- przyjdzie też kto z pomocą?
- i los mój odmienią?
Na sen listopadowy Wolność ma dość czasu:
- nadejdą zbrojne zrywy?
- i oddziały z lasu?
O partyzantkę mogą być spokojne biesy:
- detektor podczerwieni.
- drony, GPS-y...
Gdy myślisz o wolności, ból nieunikniony:
- wszędy konie trojańskie.
- i kameleony.
Bezradni, rozbrojeni, w obłudzie żyjemy:
- scena szydzi z widowni.
- lustro anatemy?
sobota, 13 września 2014
niedziela, 6 stycznia 2013
Piecza piecze
piątek, 26 października 2012
Uniacy bez pracy
piątek, 14 października 2011
Szpiega zatrudnię od zaraz
Kliknij aby przejść do źródła...
Nic nowego:
Nowoczesna forma niewolnictwa?
Dawniej, by obrabować, szedł zbój na rozstaje,
Dzisiaj bankom, to samo, łatwiej się udaje.
Nie potrzebują strzelby, noża lub maczugi,
reklamą omamiony, dasz się wpędzić w długi!
Elektroniczna uprząż, więzi niewidzialnie,
od poczęcia, do chwili gdy "w kalendarz walnie".
Wszystko jest policzone, jak w wielkim mrowisku,
życie twe jest ujęte, jako źródło zysku,
monitorują prawie każde twoje ruchy,
trasy, rozmowy, mejle, czatów pogaduchy.
Dobierają poprawne politycznie słowa,
by według scenariusza, biec mogła rozmowa.
Moderowane życie, ułożone, śliczne,
w bazach rządowych, nasze dane genetyczne,
"luki" w płatnych systemach, zakaz szyfrowania,
prawo (chyba kaduka?) dysków przeglądania,
ot, tak sobie, na zapas, dla profilaktyki?
Kalemu ukraść, brzydko! Mentalność z Afryki!
To władza ma monopol na Zbrodnię i Karę,
a "hodowany" naród? Na goryczy czarę!
środa, 17 grudnia 2008
sobota, 6 sierpnia 2011
A kiedy przetarł już ten szlak
sobota, 28 maja 2011
W imię miłości bliźniego
Gdy po spacerze z pieskiem, wstąpisz po zakupy, ciężkie torby i psina? To nie są wygłupy! Zechcesz sobie podjechać trochę bliżej domu? Nie! Chyba, że przemycisz psinę po kryjomu. Przewoźnik tak ustawił prawo dla klienta, że "kto rządzi" na zawsze sobie zapamięta. Napisałem w tym stylu, były komentarze, zajadłe, jak to jeden drugiemu pokaże! Bo odwiedziło bloga jakieś stado trolli, pisało nie na temat, sypiąc w oko soli, nie trącili tematu, własnym życiem żyli. Wpierw złość mnie ogarnęła, śmiałem się po chwili. Przecież to sami sobie świadectwo wystawią, są zabawni? Niech piszą! Niech się inni bawią!
I narzekało kilku ze zbolałą duszą, jak to im w życiu ciężko. Bo się kłócić muszą?
