Diatryba to przemówienie, kazanie lub wykład o odcieniu moralizatorskim, nieraz towarzyszy jej teatralność i przesadny patos. Może oznaczać również pamflet, ostrą krytykę, zwłaszcza polityczną. Wywodzi się od greckiego terminu diatribē. Nad sensem zdań wciąż głowi się, i czółko marszcząc, myśli, gdyba... co autor chciał? Dlaczego tak? Już wiem! To przecież jest diatryba! Kto definicję słowa zna, nie zdziwi go dosadność żadna, bo myśl ma mieć głęboki sens, a niekoniecznie ma być ładna!
środa, 26 maja 2010
Dzień Matki.
Ten obrazek był podobno umieszczony w Rosji z okazji Dnia Kobiet w tym roku.
I cóż w tym złego,
że użyto takiego samego?
To przecież przypadek nie rzadki,
że są kobiety-matki.
Ktoś mówił ostatnio (nie ja),
że można mieć matkę geja.
Też goździk, rajstopy? Zabawnie!
I politycznie poprawnie!
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz