piątek, 31 marca 2006

Dwóch prezydentów.

Generał Krzyż oddawszy,
słusznie postępuje,
PISać nawet nie warto,
co Generał czuje.
Banda chłystków przy władzy,
złością swą zapluta,
brak profesjonalizmu,
blamaż i poruta!
To jedno co PISowi,
życzyć oto mogę:
A niech PIS diabli wezmą!
I Krzyż mu na drogę!


Komentarze:


31 marca 2006
 18:54:28
marcoos
Jesteś członkiem Układu? :P
03 kwietnia 2006
 16:25:42
klisu
A coś o Stanie Wojennym? Dasz radę? O 50 straconych latach i sowieckim bucie?

Tęskno mi Panie!

Tęskno mi Panie,
do Kraju, w którym przez uszanowanie,
rozumu, serca, rozsądku, dobroci,
rodak, rodaka błotem nie "ozłoci",
gdzie starsi znajdą szacunek, uwagę,
gdzie mądre słowa wezmą pod rozwagę,
gdzie bratem każdy drugiemu się stanie,
tęskno mi Panie!

środa, 29 marca 2006

Znalezione na Onecie:

A więc Mistrzu Lemie, opuściłeś Ziemię
 
Mkniesz teraz przez Kosmosu pustkę
Podać Tichemu do sterowni chustkę
Nie. Nie na łzę uronioną po Tobie
Lecz by wytarł rękę po grzęzłobie
Która zawiędorzyła się po kolejnej podróży
I obecnie niczemu już za bardzo nie służy

Wpadniesz jeszcze do Trurla oraz Klapaucjusza
Chwilka spędzona razem i już dalej wyruszasz
Ujrzeć coś co nie było tu dane
Pćmy nadobne i murkwie kochane

Napawaj się kwazarami w praskalarnym continuum
Przecinaj Moebiusa krzywizny wielowymiarowe
Pragnę byś ujrzał jak najwięcej
....Potem mi wszystko opowiesz.
 


~VomitroN, 28.03.2006 00:44



Komentarze:

29 marca 2006
 00:09:24
cenebris
Świetne, szczególnie koniec...

wtorek, 28 marca 2006

To nie jest wymiar ostatni.

W otchłani mrocznej kosmosu,
szukał swojego losu,
pomiędzy dobrem i złem,
żył, tworzył Stanisław Lem.

Wróżył jak z fusów po kawie,
czy piszczy na Marsie coś w trawie,
jak w stacji kosmicznej, w otchłani,
w tej ciszy, myśl boli i rani.

I wije się jaźń, lodem skuwa,
mózg mgłą szaleństwa zatruwa,
robot jest bratem lub wrogiem,
a plamka na szybie... Bogiem.

I chociaż futurystycznie,
trafne miał wizje faktycznie,
zapomniał w swych wizji nadmiarze,
że znajdzie się w innym wymiarze.

Myśli i sny mkną przed siebie,
śmierć Lema ich nie pogrzebie,
i iskrzyć będą w wszechświecie,
gdy Lema czytać będziecie.

piątek, 10 marca 2006

patronka Gadu-Gadu?

będą płakać na pogrzebie,
że Ją zabrał Bóg do siebie,
jaka wielka, zdolna, znana,
jaki talent, proszę pana,
ile lat wśród nas przeżyła!
a gadułą jaką była...
te dwa Tiry kapeluszy,
świadczą o.. bogactwie duszy?
a torebek szafy cztery?
rękawiczek do cholery?
miałaś talent Wielka Damo?
lat hmm... dzieści WCIĄŻ TO SAMO!
jazgotliwa, czy kobieta?
bez rodziny, bez faceta,
całe życie przegadała,
śmierć ględzenie Jej przerwała,
Bogu będzie teraz biada,
jak się w Raju też rozgada,
coś z Nią zrobić będzie trzeba,
bo kto zechce pójść do Nieba?


Komentarze:

09 marca 2006
 22:00:27
corn
a mi sie wydawalo ze ona jest niesmiertelna, bo byla od zawsze... smutno troche