piątek, 27 stycznia 2017

Opiekun potrzebny od zaraz

Dać opiekuna lub jakiegoś stróża, bo wnet wyniknie z tego draka duża! Zanim pomyślą o nieprzyjacielu, prędzej rozbroją się w kolizjach wielu! Zgubią pociski, rozwalą armaty i kogo będą obwiniać o straty? Zgonią na Polskę, że zbrakło opieki. Bez ochroniarzy, agentów bezpieki samopas w obcym kraju wypuszczeni? Z dala od domów, pewnie przerażeni? Módlmy się aby rząd dał przewodnika, przy którym przeszkód zręcznie się unika i każdej większej wyrwy lub kałuży, inaczej będzie nowy obciach duży.

Dopisek (29 stycznia, 2017 r):

Я Верю, Друзья






Название песни: Я Верю, Друзья (14 минут до старта)
Музыка: Оскар Фельцман 
Слова: Войнович Владимир 

 
Я Верю, Друзья
 
Заправлены в 
планшеты 
Космические карты, 
И штурман уточняет 
В последний раз 
маршрут. 
Давайте-ка, ребята, 
Споёмте перед 
стартом, 
У нас ещё в запасе 
Четырнадцать минут. 
Я верю, друзья, 
Караваны ракет 
Помчат нас вперёд 
От звезды до 
звезды. 
На пыльных 
тропинках 
Далёких планет 
Останутся 
Наши следы. 
На пыльных 
тропинках 
Далёких планет 
Останутся 
Наши следы! 
Когда-нибудь с 
годами 
Припомним мы с 
друзьями, 
Как по дорогам 
звёздным 
Вели мы первый 
путь, 
Как первыми сумели 
Достичь заветной 
цели 
И на родную Землю 
Со стороны 
взглянуть. 
Я верю, друзья, 
Караваны ракет 
Помчат нас вперёд 
От звезды до 
звезды. 
На пыльных 
тропинках 
Далёких планет 
Останутся 
Наши следы. 
На пыльных 
тропинках 
Далёких планет 
Останутся 
Наши следы! 
Давно нас ожидают 
Далёкие планеты, 
Холодные планеты, 
Безмолвные поля. 
Но ни одна планета 
Не ждёт нас так, 
как эта, 
Планета дорогая 
По имени Земля. 
Я верю, друзья, 
Караваны ракет 
Помчат нас вперёд 
От звезды до 
звезды. 
На пыльных 
тропинках 
Далёких планет 
Останутся 
Наши следы. 
На пыльных 
тропинках 
Далёких планет 
Останутся 
Наши следы! 
Я верю, друзья, 
Караваны ракет 
Помчат нас вперёд 
От звезды до 
звезды. 
На пыльных 
тропинках 
Далёких планет 
Останутся 
Наши следы. 
На пыльных 
тропинках 
Далёких планет 
Останутся 
Наши следы! 
 
1961

wtorek, 24 stycznia 2017

Czai się wróg w postaci polskich dróg




Mosty za niskie? Drogi dziurawe? Przecież to Polska! Tu są walki krwawe, aby móc przeżyć jak w szkole przetrwania, za “psi grosz”! I się żyje! Bez utyskiwania!
Ledwo tu weszli, a już są potknięcia? Tak się szykują do Moskwy zajęcia? Tam u wschodniego naszego sąsiada... Nie chcę ich straszyć, bo to nie wypada.
Jak tam wyruszą kiedyś, moi mili (obym nie musiał dożyć takiej chwili), to wspomną z łezką nasze polskie drogi, jadąc po “ruskich” wertepach wśród trwogi.

niedziela, 22 stycznia 2017

Przedmurze


Śmiałem się do rozpuku przez prawie pół nocy.
Oni nas mają bronić?
Im trzeba pomocy!

Tu, na polskich wertepach, terrorystów wielu zginie pierwej, niż uda się im dobrnąć celu!
Jeśli nie dopilnują tego na czym stoją, to wnet polscy złomiarze ich do cna rozbroją.
Resztę załatwi klimat i polskie kałuże. Tak skończy się obrony natowskiej przedmurze.

piątek, 6 stycznia 2017

Ogon i szydło

Ogon “orszak zamyka” zawzięcie merdając i uznania dla głowy wprost się domagając, atmosferę aplauzem ochoczo podgrzewa... a wtem gówno wyłazi! Tego się spodziewa?
Domyślić się powinno nawet proste bydło, że gówno w końcu wyjdzie! Tak, jak z worka szydło!