wtorek, 12 maja 2026

Komu się wierzy?

 Łobuziak podwórkowy psuł wszystkie zabawy. Łaził za dziewczynkami i rwąc garście trawy rzucał im je we włosy. A spinki, kokardy zabrawszy, hen odrzucał! Był podły i hardy.
Obrażał wyzwiskami. Te "końskie zaloty" jedną z nich rozeźliły. Rzekła: 
- Dość tej psoty!
I podszedłszy do niego szeptem powiedziała: 
- Zrobię to, chociaż bardzo bym tego nie chciała...
A łobuz przybrał z lekka pogardliwą minę, patrząc z niedowierzaniem na kruchą dziewczynę:
- Ty mnie straszysz kruszynko? Ach! Jak ja się boję! Zaraz padnę ze śmiechu, bo już ledwo stoję!
Wtedy ona cichutko:
- Skoro nadal "fikasz", rozpowiem, że ty ciągle jeszcze w łóżko sikasz...
Łobuziak:
- Ja nie sikam!
- Wiem, lecz bądźmy szczerzy, łobuzowi, czy grzecznej dziewczynce się wierzy?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz