Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Matriarchat. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Matriarchat. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 24 sierpnia 2008

Jesteśmy jeleniami?

Marcin Wolski - Matriarchat (fragment)

- Dlaczego jeszcze nikogo nie poprosili?
- Czekamy już godzinę.
- Czy ktoś tam zaglądał?
- Zabronili zaglądać.
- Chwileczkę! Pani tu nie stała! Na koniec!
- Cii! Coś słyszę.
- Wzywają którąś?
- Nie! Biją się! I to jak!
- To wspaniale! Wspaniale!
- Zachowują się zupełnie jak dwa jelenie w zakazanym podręczniku biologi! Walczą, O nas drogie panie! Walczą! Jak jelenie! Och!



Komentarze:

Kasia | 23 sierpnia 2008,23:49:56
o, z pewnością..:P
kkk | 23 sierpnia 2008,23:54:07
@Kasia, jesteś okrutnie szczera! To już wiem, że jesteśmy. Ale odrobina kłamstewka, to się nam durnym samcom chyba należy? Tak dla chwili oddechu? Dla naostrzenia rogów?
Kasia | 23 sierpnia 2008,23:54:50
a i owszem... ale takie kłamstwo stosuje się użytkowo - na pewno Ci na tym zależy?;)
kkk | 23 sierpnia 2008,23:58:20
Wiesz. Sam nie jestem. Jeleni mnie podobnych, są całe stada.
Kasia | 23 sierpnia 2008,23:59:07
tyz prowda - jak mawiają najstarsi górale.
kkk | 24 sierpnia 2008,00:06:42
@Kasia, ci wspomnieni górale, to raczej z kozicami, lub "łowieckami" mają do czynienia. Czy "łuni" wiedzą co trawi dusze ludzkich jeleni?
Kasia | 24 sierpnia 2008,00:09:02
jam kozica aka rącza gazela - mi są bliscy;)
kkk | 24 sierpnia 2008,00:20:02
@Kasia, tak w slangu z mojej młodości, kumam czaczę! Czuję blusa!

Rącza gazela i sprytna kozica,
zawsze każdego wnet samca zachwyca!
I wszystko fajnie, dopóki na skale,
mu nie odpowie: - spadaj ty pedale!
Choć by w Natury przymioty obrodził,
i po tych skałach i skakał i chodził,
kozic-gazeli miłość się odmieni,
kiedy wywęszą, że pusto w kieszeni!
Wtedy by chętnie oddał głowę katu,
smutny, bo męskość dzisiaj z... BANKOMATU!
Kasia | 24 sierpnia 2008,01:34:36
doceniam wenę poetycką, acz się nie utożsamiam;)
kkk | 24 sierpnia 2008,03:15:57
Miłe to @Kasia, lecz rozsądek waży,
czy się to także mnie, wśród "kozic" zdarzy?
W płochych rozmowach swój czas trwonić wolę,
kozom-gazelom dając full swawolę.
Bo nad wspinaczkę wprost na skałę litą,
wolę spotkanie z realną kobitą!