Człowiek - wielki drapieżnik,
pan, władca planety,
decyduje o życiu i śmierci,
niestety.
To on decyduje,
któremu żyć pozwoli,
które zamorduje.
Nad jednym się rozczuli,
biorąc ze schroniska,
z innego zje pachnący szaszłyk znad ogniska.
Nad jednym łzę uroni,
bo bardzo współczuje,
a innego zastrzeli,
zarżnie, lub otruje.
Człowiek ma to w naturze,
chęć mordu nie znika,
zwierzę małe, czy duże,
łupem drapieżnika.
- A jak znikną zwierzęta?
Spytasz niespokojny.
- Nad kim będzie się pastwił?
Od czego są wojny!?
Diatryba to przemówienie, kazanie lub wykład o odcieniu moralizatorskim, nieraz towarzyszy jej teatralność i przesadny patos. Może oznaczać również pamflet, ostrą krytykę, zwłaszcza polityczną. Wywodzi się od greckiego terminu diatribē. Nad sensem zdań wciąż głowi się, i czółko marszcząc, myśli, gdyba... co autor chciał? Dlaczego tak? Już wiem! To przecież jest diatryba! Kto definicję słowa zna, nie zdziwi go dosadność żadna, bo myśl ma mieć głęboki sens, a niekoniecznie ma być ładna!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą władca planety. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą władca planety. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 12 maja 2026
Władca planety?
Subskrybuj:
Posty (Atom)