sobota, 10 maja 2014

Tu nie ma nic do lubienia, rozsądku się na drobne przecie nie rozmienia

Z jednego sukna kuponu można uszyć szatę dla legata tronu i przy tym wykorzystać ścinki dla krawca pokaźnej rodzinki. Umowa jest umowa, trzeba jej dotrzymać, podpisana i próżno się już na nią zżymać, ale przecież się odkuć na naiwnych można, przenicować i tłumy nabierać z ostrożna. Stworzyć coś jakby plagiat, w nim rozwinąć wątki, tak powstały "wiecznego" biznesu początki. Taki ersatz, rzec można... pierwsza margaryna, smarowidło naiwnych, marzeń witamina. Obiecanki, że kiedyś, gdy wyzioną ducha..., naiwnych nie brakuje! Mnoży się "kapucha"! Mnie wcale nic do tego, ja się trzymam z dala, czasem uśmiech wesołość w mej duszy wyzwala, lubię czytać te sprzeczki i siane zamęty, że ten i ów to "ojciec" a w czas jakiś "święty", i że Pan nad Panami musi akceptować te decyzje by dobrych relacji nie psować.

środa, 7 maja 2014

Wyborcze przesła(nia)nki
















Tak mi przychodzi do mej (biednej?) głowy: - Zdrowy rozsądek "ktoś" przykryć gotowy!

Liczą się zyski! Wpadnie grosik spory, więc propaganda idzie na wybory! Co chce, plakatem nachalnym przysłoni, rozum zdyszany zysków nie dogoni! To się im chwali, niechcący się zdemaskowali, przykryli Lumpa artystę i znamy już l..... listę.

poniedziałek, 5 maja 2014

Mądra decyzja! Zamiast kombinować, Krzystek odważył się ZADECYDOWAĆ!





























Wyborca, czyli miasto, ten dzień zapamięta, ścieżka popularności władzy bywa kręta, ale taka odwaga wprost się rzuca w oczy! Brawo Krzystek! Ty rządzisz! Nikt Ci nie podskoczy!

Czapeczka na bakier

























Gdyby maluszki mówić już umiały tak by zapewne skomentowały:

- W naszym wieku oprócz taty i mamy nikogo więcej nie kochamy! To nas się kocha! Niech te władze miasta pukną się w czoło i basta!
"Szczecin jest ze mnie dumny!", to napis rozumny, lub "Władza Szczecina mnie kocha i hołubi", taki napis też sensu nie gubi, bo dzieci to nadzieja bytu, przyszli podatnicy, miara dobrobytu!
Fajnie się urodzić gdzie o rodziców i dzieci dba władza miasta szczerze, bo na lipne napisy dzieci nie nabierze!

Obcym wstęp zabroniony?

Wchodziłem sobie czasem na pewnego bloga, ale już nie postoi na nim moja... noga. Drzwi zawarto przed nosem, nie mam zaproszenia. Ech, jak bardzo Internet się z dnia na dzień zmienia. Sympatyczne tam wpisy czytałem z radością, ale właśnie przegrałem z czyjąś prywatnością. Szanuję i rozumiem, powspominam miło, właścicielowi życzę aby się szczęściło.

Ulepszyłem kochanie wzór na zabijanie!


Matematyk, tworząc wzorów arcydzieła, marzy by go sława też nie ominęła, marną jest pociechą sama wzorów czystość, chce być użytecznym, toż to oczywistość! Bywa, że się przyda tam ze swą nauką, gdzie ją skonfrontują wnet z wojenną sztuką. Kto ceni myśl ludzką może być spokojny, postęp postępuje na użytek wojny. Nic tak do myślenia nie mobilizuje jak nienawiść, którą do innych się czuje. Pycha i pogarda, wyższości mniemanie na zawsze(?) motorem postępu zostanie. A to, co już świeżość skuteczności traci, cywilnych odbiorców w gadżety wzbogaci. Będą się z błyskotek radować jak dzieci, lepsze to niż bomba, która z nieba zleci.

niedziela, 4 maja 2014

Od zdjęć nieznanej Wiesławy do różnych tłumaczeń zabawy





















Zdjęciami, które znajoma nieznajoma przysłała, wspomnienia przywołała o zabawnym satyrycznym wierszyku Štěpána Urbana o kaktusie i jaszczurce. 
Wierszyk pochodzi ze zbioru "Nova Ezopo" i doczekał się wielu przekładów na różne języki.

"Štěpán Urban nauczył się esperanta w 1950 roku i wkrótce zaczął w nim pisać i publikować poezję i prozę. W 1961 roku na Wyspach Kanaryjskich ukazał się jego zbiór humorystycznych wierszy satyrycznych pod tytułem „Nova Azopo” (Nowy Ezop). Próbki jego dzieł znajdują się nawet w najbardziej prestiżowej międzynarodowej antologii oryginalnej poezji esperanckiej. Ale pisał także oryginalne opowiadania filozoficzne i liryczne."

Tutaj wierszyk Ŝtefo Urbana w języku esperanto:

Kakto kaj Lacerto

Kreskis Kakto
en dezerto,
Venis al li
la Lacerto.

Kial Kakto,
pro diablo,
kreskas vi ja
en la sablo ?

Kakt' respondis :
Fulmotondro !
Por ke dormu
ci en ombro !

Tutaj ten zabawny wierszyk o jaszczurce przetłumaczony na chiński przez Su Amang:

仙人掌和蜥蜴

沙漠中,
长着一棵仙人掌。

蜥蜴
来到他身边:
“见鬼了吗,
仙人掌,
你怎么竟生长
在沙漠里?”

仙人掌回答说:
“滚你的蛋!
还不是为了
让你能在我影子里睡觉!”


Poniżej mistrzowskie tłumaczenie z esperanto na polski przez znanego szczecińskiego esperantystę Edwarda Jaśkiewicza:

Kaktus i jaszczurka

Pod kaktusem zamieszkała
Pustynna jaszczurka mała.

Raz kaktusa zapytała:
"Czemu sterczysz tu jak pała?"

Odpowiedział jej w zdumieniu:
"Żebyś mogła spać w mym cieniu!!!"


Przydatne odnośniki:




wtorek, 29 kwietnia 2014

Szczecińscy "protestanci"?


































Protestują, rzec można, nad wyraz gremialnie, bardzo liczna gromada, sterowana zdalnie?
Trudno wzrokiem ogarnąć, bezmiar w ludzkim tłumie, jak można ignorować? Ergo sum? No, w sumie...
Gotowi są za swoje ideały zginąć? Niemożliwe jak można ich było pominąć? Przecież tylu ich tutaj, że aż w oczy kłują! Taką OGROMNĄ rzeszę ot, tak ignorują?